12

Podobnie do rogatka zbudowany jest jurajski rekin Hybodus, także charakteryzujący się zróżnicowanym uzębieniem, kolcami płetwowymi (wzmocnionymi ortodentynową, żeberkowaną pokrywą), złożonymi ząbkami skórnymi i częściowo zwapniałym, chrzęstnym szkieletem wewnętrznym. Zbliżoną strukturę szkieletu znajdziemy też, z pewnymi modyfikacjami, u rekinów paleozoicznych.

Kliknij, aby zobaczyć powiększenie
Rys. 1. Szkielet rekina mezozoicznego z rodzaju Hybodus. Wyróżniono elementy mineralne (zębinowe). Pozostałe części szkieletu zbudowane są z chrząstki lub chrząstki zwapniałej.

Oczywiście paleontologowie chcieliby, żeby jak najwięcej części ciała i elementów szkieletu kopalnego organizmu dotrwało do dzisiaj. Stąd na przykład tak wielkie zainteresowanie zamrożonymi, nieomal nienaruszonymi mamutami na Syberii. Jednak w przypadku rekinów prawdopodobieństwo zachowania się jakichkolwiek fragmentów in situ, czyli na miejscu śmierci, jest niezwykle małe. Najbardziej niebezpieczne dla szczątków rekinów - z naszego punktu widzenia - jest dobrze natlenione środowisko płytkowodne o stosunkowo twardym dnie. Na dezintegrację ciała rekina będą tam miały wpływ następujące czynniki:

  • długotrwała ekspozycja szczątków na czynniki niszczące (brak szybkiego pogrzebania);
  • szybkie utlenianie części miękkich i chrząstki;
  • łatwy dostęp i duża ilość padlinożerców, żyjących na i przy dnie, a korzystających z dobrego natlenienia wód i dostępu światła;
  • oddziaływanie falowania i prądów morskich, powodujących rozproszenie szczątków.

Doskonałymi przykładami takich kopalnych środowisk jest rozległy szelf irańsko-armeński w późnym dewonie (ok. 370 mln lat temu) i obszar tworzenia tzw. wapienia węglowego obserwowany we wczesnym karbonie (ok. 350 mln lat) Wysp Brytyjskich. W obu przypadkach nie znajdujemy nic oprócz luźnych zębów, łusek i kolców płetwowych, przeważnie należących do rekinów żywiących się oskorupioną fauną denną. Bardzo rzadko występują tutaj asocjacje, np. całe rodziny zębowe, co wskazuje na to, że szczątki są przemieszczone i rozproszone.

Na przeciwległym biegunie znajdują się środowiska spokojnych wód o dużej dostawie drobnego iłu i substancji organicznej z lądu, powodujących tworzenie się grubej warstwy miękkiego osadu i warstwy beztlenowej wody ponad dnem. W takiej sytuacji, gdy ciało rekina opadnie na dno, zostaje błyskawicznie pogrzebane, warunki redukcyjne uniemożliwiają dostęp do niego tlenu, a zatrute siarkowodorem przydenne środowisko uniemożliwia pojawienie się padlinożerców. Nawet gdy części miękkie ulegną rozkładowi - pod wpływem działania bakterii beztlenowych - szkielet nie zostanie rozproszony, bo nie ma turbulencji, falowania i silnych prądów morskich. W tej sytuacji, jeśli lityfikacja osadu zajdzie stosunkowo szybko, mogą się w nim odcisnąć i w ten sposób zachować dla naszej wiedzy nawet najdrobniejsze szczegóły budowy ciała.

Osady, które powstają w takim środowisku, są to prawie zawsze czarne lub ciemnoszare łupki. Najbardziej znane stanowiska pochodzą z osadów zbiorników śródlądowych górnego karbonu (warstw międzywęglowych) i permu Europy Zachodniej (Bearsden w Szkocji, Autun we Francji, Zagłębie Saary w Niemczech), z czarnych łupków górnokarbońskich w środkowych Stanach Zjednoczonych (tu pierwotnie chrzęstne elementy uległy pirytyzacji, czyli przesyceniu FeS2) oraz z górnodewońskich łupków clevelandzkich w stanie Ohio.

Pewnym minusem tego typu środowisk jest ograniczenie fauny rekinów do form pływających w górnych warstwach toni wodnej. Nie znajdziemy tu, z oczywistych względów, ciał rekinów polujących przy dnie w płytkich, natlenionych wodach. Można znaleźć wyłącznie ich zęby w postaci odchodów lub jako zawartość żołądka przypowierzchniowych myśliwych. Dlatego też nasza znajomość budowy ciała rekinów kopalnych jest nieproporcjonalnie większa w przypadku tych ostatnich.

Jedynym stanowiskiem na świecie, gdzie masowo znajdujemy doskonale zachowane, nie rozproszone szczątki płytkowodnych ryb chrzęstnoszkieletowych, jest Bear Gulch w Montanie. Co prawda nic nie wskazuje, aby środowisko przy dnie było tutaj redukcyjne (skamieniałości znajdowane są w jasnych płytowych wapieniach marglistych i łupkach), ale prawdopodobnie tempo pogrzebania szczątków i lityfikacji osadu było na tyle duże, że zachowały się zarysy ciał ryb i pozostałości elementów chrzęstnych in situ. Ponieważ elementy mineralne, w tym zęby, również zachowały się nie najgorzej, możemy stwierdzić, że te same bądź bardzo zbliżone gatunki co w karbonie Bear Gulch występowały w tym samym okresie na obszarze Gór Świętokrzyskich (kamieniołom Ostrówka).

Z powyższej krótkiej analizy widać, że - przynajmniej z paleontologicznego punktu widzenia - nie tylko to, czym się było za życia, ale także to jak i gdzie się zmarło ma wpływ na to, czy śmierć będzie całkowitym końcem, czy nowym, ciekawym początkiem.

 
12
powrót na górę strony
Wykład
Paleontologia - śmierć to dopiero początek
Strona
2/2
Autor
Wydział Geologii Uniwersytetu Warszawskiego
Kliknij nazwisko autora, aby zobaczyć notkę biograficzną w serwisie Nauka Polska